Towarzystwo Przyjaciół Łodzi — Łódź, ul.Piotrkowska17 lokal 12 — www.tplodzi.eu

  1. Image 01
  2. Image 02
  3. Image 03
  4. Image 04
  5. Image 05
  6. Image 06
do strony startowej

TPŁ
Łódź 90-406,
ul. Piotrkowska17 lok.12
tel.: 607 828 892
tplodz1959@wp.pl

mural

Pisano o TPŁ w internecie - 2011 r.


10.12.2011 r.

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.urwisowo.pl

Pluszaki dzieciaki

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.pluszakidzieciaki.pl

Mamaw Łodzi

w internecie 2011

źródło: www.mamawlodzi.pl


02.12.2011 r.

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.urwisowo.pl

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( lodz.naszemiasto.pl


12.11.2011 r.

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.urwisowo.pl


05.11.2011 r.

Spacer po starym cmentarzu przy ul. Ogrodowej

W dniu 5 listopadaczłonkowie KOŁaPRZYRODNICZO – TURYSTYCZNEGO oraz KOŁaHISTORYCZNEGO działającego naterenie naszej szkoły wzięli udział w spacerze po STaRYM CMENTaRZU przy ulicy Ogrodowej.

Organizatorem spaceru było TOWaRZYSTWO PRZYJaCIÓŁ ŁODZI

Redaktor: BarbaraDuda

źródło: Nie odnaleziono adresu


22.07.2011 r.

Gorzkowice: Pierwsi zwiedzający Kopiec

Od oficjalnego otwarciaKopcaw Gorzkowicach minęło zaledwie kilkanaście dni, ajuż pojawili się pierwsi zwiedzający. Tymi okazali się nie miejscowi mieszkańcy, lecz zorganizowanagrupawycieczkowa.

więcej w źródle: www.epiotrkow.pl


07.07.2011 r.

Naspacer do lasu Popioły

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.urwisowo.pl

12. Wędrowny Festiwal Filharmonii Łódzkiej „Kolory Polski”

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.rogow.eu


03.07.2011 r.

Wędrowny Festiwal "Kolory Polski" 2011

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( byway.pl


02.07.2011 r.

Kolory Polski

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.miejskalornetka.pl

Wędrowny Festiwal "Kolory Polski"

Koncert muzyki barokowej w wykonaniu zespołu "iBaroque" i sopranistki anny Mikołajczyk-Niewiedział zainauguruje w sobotę wieczorem w Skierniewicach 12. Wędrowny Festiwal Filharmonii Łódzkiej "Kolory Polski".

więcej w żródle: fakty.interia.pl/lodzkie


30.06.2011 r.

Towarzystwo zapraszanaspacer

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.urwisowo.pl


29.06.2011 r.

Spacer dlakażdego- 3.07.2011

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( mojabobostrona.pl


Sobotnie spacery

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.urwisowo.pl

Sobotni spacer

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( gogaga.pl


12.06.2011 r.

Finał XVII Przeglądu Piosenki o Łodzi

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.sp46lodz.wikom.pl

Zwiedzamy Łódź

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( klub-wysokich.pl


09.06.2011r.

Wyruszamy naspacer

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.urwisowo.pl


07.06.2011 r.

Finał XVII Przeglądu Piosenki o Łodzi

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.kuratorium.lodz.pl


01.06.2011 r.

Konkurs plastyczny

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( bażródło wyschło www.zsimjg.pl


21.05.2011 r.

Towarzystwo Przyjaciół Łodzi zapraszanaspacer

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.urwisowo.pl


20.05.2011 r.

Konkurs ze znajomości miastapromuje dewelopera

Ruszył drugi etap akcji „Poznaj Łódź z wysoka” przygotowanej przez firmę Real Development. Konkurs internetowy przeznaczony jest dlaosób, które chcą sprawdzić swoją wiedzę nt. miasta, odpowiadając napytaniadotyczące zabytków i obiektów publicznych.

Konkurs jednocześnie promuje dewelopera– zdjęciaktórymi ilustrowane są pytaniazostały wykonane z tarasu apartamentowcaSun Tower.

źródło: prnews.pl

Koncert Laureatów

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.aoia.pl


16.05.2011 r.

Noc Muzeów naWSW

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.asp.lodz.pl


13.05.2011 r.

Uhonorowani łodzianie

Stało się tradycją łódzkiego samorządu, że uroczystości w Radzie Miejskiej, podczas których wybitne postacie zostają uhonorowane Nagrodą MiastaŁodzi i Odznakami „ZaZasługi dlaMiastaŁodzi" rozpoczynają Święto Miasta. Dziś przedstawiciele samorządu, województwa, najważniejszych instytucji funkcjonujących naterenie Łodzi przybyli do Rady Miejskiej, by wspólnie świętować.

Nagrody, potwierdzone dyplomem autorstwaznanego łódzkiego grafikaPawłaSzadkowskiego, mają swój wymiar finansowy - każdy z laureatów otrzymał 25 tys. zł. Tegoroczni laureaci Nagrody MiastaŁodzi to: Marian Glinkowski - reżyser teatralny, animator kultury, prof.Marek Janiak - architekt, współzałożyciel Fundacji Ulicy Piotrkowskiej, SławaLisiecka- literat, tłumaczkaliteratury niemieckojęzycznej, opozycjonistka, prof. dr hab. Michał Seweryński - profesor prawa, wykładowcaakademicki naUniwersytecie Łódzkim, prof. dr hab. WielisławaKazimieraWarzywoda-Kruszyńska- socjolog, wykładowcaakademicki naUniwersytecie Łódzkim.

Odznaką „ZaZasługi dlaMiastaŁodzi" RadaMiejskawyróżniłaosiem osób i dwie fundacje - są to: andrzej Chętko - nauczyciel akademicki w akademii Sztuk Pięknych, działacz kultury, andrzej Danowski - dyrektor Centrum Fotografii Krajoznawczej PTTK w Łodzi, krajoznawca, fotograf, Wiesław Franciszek Fisiak - działacz ochotniczego pożarnictwa, ElżbietaRóżaJankowska- posłankanaSejm IV i V kadencji, radnaRady Miejskiej III kadencji , Tomasz Krzysztof Komorowski - fotograf, pracownik Muzeum Kinematografii, Krzysztof Jan Musiał - kolekcjoner dzieł sztuki, darczyńcanarzecz Muzeum MiastaŁodzi, MałgorzataSabinaStaciwa - nauczycielka, działaczkanarzecz niepełnosprawnych dzieci, ElżbietaPaulinaWojsa- działaczkaTowarzystwaPrzyjaciół Łodzi, muzykolog oraz FundacjadlaDzieci z Chorobami Nowotworowymi „Krwinka" i FundacjaUlicy Piotrkowskiej.

Tomasz Kacprzak, przewodniczący Rady Miejskiej, gospodarz dzisiejszej uroczystości składając życzeniapowiedział: "Wszystkim Państwu w dniu ŚwiętaMiastażyczę, by Łódź piękniała, by jej kolory - dzięki pasji łodzian - były bardziej wyraziste. Niech spełniają się nasze marzeniao Łodzi ponętnej, wielokulturowej, dynamicznie się rozwijającej. Możemy to sprawić wspólnie - łącząc determinację łódzkiego samorządu z aktywnością łodzian."

„W Łodzi drzemie wielkasiła, aniektórzy chętnie mówią o jej potędze - i wcale nie tylko w czasie przeszłym. - dodał - Odważne myślenie o Łodzi i jej przyszłości to dobry odbiór naszego Miasta, to radośniejsze życie łodzian".

Zaś składając życzenialaureatom i dziękując zawszystko co dotąd Łodzi dali powiedział: „Znajdujcie w Łodzi jak najwięcej przestrzeni do realizacji swych potrzeb, talentów i umiejętności, i chciejcie „swymi kolorami" nadal dzielić się z innymi łodzianami."

W imieniu wyróżnionych głos zabrał Marek Janiak, który oprócz podziękowań podkreślił wartość Łodzi, potrzebę zauważaniajej historii i dynamicznego, w stylu amerykańskim, rozwoju. „Bądźmy dumni z naszego miasta, przyjeżdżający muszą czuć dumę gospodarza. Podejmujmy działania, które sprzyjają historii i współczesności."- apelował.

Uroczystość uświetnił występ zespołu „Kantylena', działającego przy Publicznym Gimnazjum nr 34 pod dyrekcją andrzejaWierzbowskiego.

(Rprm)

w żródle nie można już odszukać oryginału :( uml.lodz.pl


11.05.2011 r.

Łódź pięknem namalowana

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( uml.lodz.pl


02.05.2011 r.

Spacer z TPŁ: ul. ametystowa, Książka, dolinaSokołówki

Spacer z TPŁ: ul. ametystowa, Książka, dolinaSokołówki. Zbiórka: ul. Strykowskaprzy Herbowej o godzinie 10:00

w żródle nie można już odszukać oryginału :( bażródło wyschło chojny.com

Do niczego nie należymy

Rozmawiałem ze studentami, przyszłymi nauczycielami, o tym, czy pedagog powinien być odludkiem, samotnikiem, outsiderem? Czy raczej powinien udzielać się w różnych przedsięwzięciach i działać w różnych organizacjach? Czy wszędzie powinno go być pełno, czy raczej każdy sobie rzepkę skrobie?(...)

źródło:chetkowski.blog.polityka.pl

Trzebaczytać wszystko! - GalaX Festiwalu Bibliotek Szkolnych

Uroczystą galą w Klubie Nauczycielazakończyłasię X jubileuszowaedycjaFestiwalu Bibliotek Szkolnych. Kolejne książki trafiły do zbiorów biblioteki „5 in Lodz”. Tym razem do projektu przystąpili EwaPilawska, dyrektor Teatru Powszechnego z prez Ryszard Bonisławski, prezes TowarzystwaPrzyjaciół Łodzi. (...)

źródło: www.ec1kolejowy.pl


16.04.2011 r.

Spacer dlakażdego

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( miastodzieci.pl

Rajd Poznajemy Widzew

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( miastodzieci.pl


15.04.2011 r.

"Łódzkie Bity" ze SP 174

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.chojnydabrowa.pl


09.04.2011 r.

XVII Przegląd Piosenki o Łodzi „Łódzkie Skrzydła" 2011

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( bażródło wyschło walbrzych.kiedygdzie.co


02.04.2011 r.

Spacer TowarzystwaPrzyjaciół Łodzi

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( :o www.cityoflodz.pl

31.03.2011 r.

Młodzi łodzianie promują swoje miasto

Sesjapoświęconakomunikacji miejskiej podsumowałakilkumiesięczną pracę uczniów łódzkich gimnazjów i liceów, którzy badając historię oraz współczesność tramwajów i autobusów stworzyli liczne opracowania, referaty, wiersze atakże opowiadanianatemat komunikacji. Imprezaodbywasię co roku w murach XXI Liceum Ogólnokształcącego im. B. Prusa, gdzie we współpracy z Towarzystwem Przyjaciół Łodzi prezentowane są efekty działań młodych łodzian – pasjonatów komunikacji zbiorowej.

Oprócz wystąpień gimnazjalistów swoje prelekcje o historii wygłosili m.in. Ryszard Bonisławski z TPŁ oraz Bartosz Stępień z Muzeum Komunikacji Miejskiej MPK-Łódź. Podsumowaniem spotkaniabyły nagrody dlauczestników, wśród których nie zabrakło publikacji poświęconych komunikacji miejskiej.

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.mpk.lodz.pl


30.03.2011 r.

Łódzkie Obchody Międzynarodowego DniaTeatru - wideorelacja

Fotoplastikon teatralny, kwiaty pod pomnikiem LeonaSchillera, dorożki, występy - to tylko nieliczne spośród atrakcji, które złożyły się naakcję "Dotknij Teatru". Zapraszam do oglądaniawideorelacji z tego, co działo się napasażu Schillera.

Tradycyjnauroczystość składaniakwiatów pod pomnikiem LeonaSchillera, organizowanaprzez Towarzystwo Przyjaciół Łodzi i Urząd MiastaŁodzi.

w internecie 2011

Jako wydarzeniatowarzyszące odbyły się happeningi z udziałem teatrów „Rebelia” i „Trójkąt” (reż. Adam Łoniewski), manifestacjateatralnaw reż. Ewy Brzozowskiej oraz koncert grupy Kalokagathos.

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.wiadomosci24.pl


29.03.2011 r.

Burmistrz WieluniaJanusz Antczak wyróżniony zadziałalność społeczną

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.um.wielun.pl

Święto teatru

W minioną niedzielę po raz 50. obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Teatru. Jak co roku przedstawiciele teatrów, władz miasta, ludzie kultury i sztuki spotkali się pod pomnikiem LeonaSchilleraby złożyć kwiaty i wspólnie świętować w tym szczególnym dniu. Podczas części oficjalnej głos zabraławiceprezydent Łodzi Pani AgnieszkaNowak, któraprzekazałażyczeniadlapracowników łódzkiej kultury, oraz prof. AnnaKuligowska-Korzeniewska, któraw swoim wystąpieniu przypomniała historię teatralnej Łodzi.

Następnie, podczas uroczystości w Teatrze Nowym, wręczone zostały coroczne Nagrody PrezydentaMiastaŁodzi oraz Medale „Pro publico bono” imienia – wybitnej animatorki kultury – Sabiny Nowickiej. Jest nam ogromnie miło poinformować Państwa, że w tym roku Nagrodę PrezydentaŁodzi otrzymał nasz kolegaGrzegorz Pawlak, aMedal im. Sabiny Nowickiej – nestor Teatru Powszechnego, całe życie zawodowe związany z naszą sceną – Michał Szewczyk.

Raz jeszcze serdecznie gratulujemy wszystkim nagrodzonym!

GALERIaZDJĘĆ

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.powszechny.pl


28.03.2011r.

Łódź. Medale im. Sabiny Nowickiej

w internecie 2011

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.e-teatr.pl


27.03.2011 r.

Teatr - ważnarozmowa

Warsztaty, happeningi i prezentacje teatralne tworzą tegoroczny program Międzynarodowego DniaTeatru w Łodzi. W samo południe w Pasażu Schilleraodbyłasię oficjalnacześć obchodów.

Jak co roku okolicznościowe wiązanki złożyli pod pomnikiem LeonaSchilleraprzedstawiciele łódzkich teatrów i inne reprezentacje środowiskaartystycznego. Wśród oficjalnych gości byli również wiceprezydent miastaAgnieszkaNowak, marszałek Witold Stępień oraz radni: Grzegorz Matuszak, WiesławaZewald i BożennaJędrzejczak.

Uroczystość otworzyławiceprezydent AgnieszkaNowak. Przypomniała, że dzisiejszy dzień, to nie tylko okolicznościowe spotkaniatwórców łódzkiej sceny, ale przede wszystkim okazjado ponownego odkryciajej bogactwa.

-Dziś spotykają się tu przedstawiciele różnych konwencji, dzięki którym widzowie znaleźć mogą w kulturalnej ofercie miastasatysfakcjonujący repertuar. Powstające bardzo licznie w ostatnich latach niezależne grupy teatralne pokazują nam, że ofertatajest jeszcze bogatsza, zmieniasię i ewoluuje. Jesteśmy świadkami kształtowaniasię unikatowej formuły łódzkiego teatru- mówiławiceprezydent AgnieszkaNowak - Dziękuję, twórcom bogatej oferty tegorocznych obchodów. Jestem przekonana, że dzięki nim łodzianie naprawdę „dotkną teatru", atakże pozwolą by teatr dotknął ich - poruszył emocje.

Maciej Małek z łódzkiego oddziału Związku Artystów Scen Polskich odczytał orędzie naMiędzynarodowy Dzień Teatru.

-Teatr wydaje się dziś jednym z najczystszych, w sensie idei, najszczęśliwszych, najbezpieczniejszych miejsc naświecie. Miejscem, w którym ludzie, korzystając z cudownej umowy, namocy której jedni wchodzą nascenę, ainni ich słuchają i oglądają, wciąż zastanawiają się nad największymi pojęciami ludzkości: nad miłością, moralnością, prawdą, przyjaźnią, człowieczeństwem. Co więcej, jest to wciąż gorąca, prawdziwa, istotna, aco najważniejsze, bezinteresownarozmowa. Nic ani nikt nie mawpływu nanią, prócz talentów i potrzeb ducha. Niewiele dziś takich miejsc. Pamiętajmy, że Teatr jest co prawdadomem dlaarystokratów ducha, sercai myśli, miejscem dlawyobraźni, szlachetności i sublimacji, ale nie pozwólmy, żeby był miejscem tylko dlaelit. Starajmy się, żeby był potrzebą dlawielu, wielu ludzi - tymi słowami autorkategorocznego orędziaKrystynaJandaokreśliłarolę teatru w kulturze współczesności.

W Pasażu Schillerawystąpiłateż prof. AnnaKuligowska-Korzeniewskaz wykładem, przybliżającym początki teatru łódzkiego, zwłaszczatrudny czas po II wojnie światowej, będący istotnym momentem w dziejach Łodzi - czasem, w którym powstały w naszym mieście profesjonalne sceny, godne wielkiej metropolii.

Orędzie Krystyny Jandy po raz drugi w tym dniu odczytano w Teatrze Nowym, gdzie odbyłasie drugaczęść oficjalnych uroczystości. Wiceprezydent AgnieszkaNowak pogratulowałategorocznym laureatom Nagrody PrezydentaMiastaŁodzi zaosiągnięciaw dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechnianiu i ochronie dóbr kultury. Nagrody te wręczane są zwykle z okazji inauguracji sezonu artystycznego, jednak osoby związane z łódzkim teatrem otrzymują je właśnie 27 marca. W tym roku jestr wśród nich troje aktorów: wybitnaśpiewaczkaTeatru Muzycznego AnnaWalczak, Mariusz Olbiński, aktor Teatru Lalki i Aktora"Pinokio", Grzegorz Pawlak, aktor Teatru Powszechnego, atakże pracującaw Teatrze Nowym AnnaKatarzynaCiszowska, konsultant ds. edukacji teatralnej i BronisławaStelmaszczyk, GłównaKsięgowa Teatru Lalek "Arlekin".

Wręczono też medale "Pro publico bono" im. Sabiny Nowickiej, wybitnej animatorki kultury, którymi co roku wyróżnione zostają osoby o wielkiej zawodowej pasji, przyczyniające sie do rozkwitu kultury naszego miastai regionu.W tym roku medale zdobyli: Janusz Antczak, pomysłodawcaSzlaku Bursztynowego, Janusz Karol Barański, własciciel księgarni-antykwariatu "Nike", aktor Michał Szewczyk, BarbaraWiśniewskaredaktor Polskiego Radiaw Łodzi oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Starego Miasta. Nagrodami państwowymi uhonorowani zostali także członkowie TowarzystwaPrzyjaciół Łodzi, które jest głównym organizatorem i inicjatorem corocznej uroczystości pod pomnikiem LeonaSchillera.

(kz)

Wiceprezydent AgnieszkaNowak otwieraoficjalne obchody  Maciej Małek z łódzkiego oddziału ZASP czytaorędzie naMiędzynarodowy Dzień Teatru Wiceprezydent AgnieszkaNowak i Jakub Wiewiórski, dyrektor Wydziału Kultury UMŁ składają kwiaty pod pomnikiem LeonaSchillera RadnaWiesławaZewald i radny Grzegorz Matuszak DelegacjaTeatru Powszechnego z dyrektor Ewą Pilawską DelegacjaTeatru Nowego z dyrektorem Zdzisławem Jaskułą Delegacje Teatru Lalki i AktoraPinokio oraz Teatru Lalek Arlekin Laureaci Nagrody PrezydentaMiastaŁodzi : AnnaWalczak, AnnaKatarzynaCiszowska, Mariusz Olbiński, Grzegorz Pawlak, BronisławaStelmaszczyk Wyróżnieni medalem im. Sabiny Nowickiej: Janusz Antczak, Janusz Karol Barański, Michał Szewczyk, BarbaraWiśniewska, członkowie StowarzyszeniaPrzyjaciół Starego Miasta Wiceprezydent AgnieszkaNowak wręczaNagrody

w żródle nie można już odszukać oryginału :( uml.lodz.pl


18.03.2011 r.

Zapomniani społecznicy

Temat dotyczący stowarzyszeń polskich istniejących w Łodzi w okresie międzywojennym, jak do tej pory ma bardzo skromną historiografię. W chwili obecnej o wielu z nich możemy jedynie powiedzieć tylko tyle, że istniały, o innych wiemy nieco więcej – znamy niekiedy ich założycieli, statuty, posiadamy szczątkowe informacje o prowadzonej działalności. Tylko nieliczne doczekały się pełnej monografii, lub choćby nieco szerszego opracowania. Wynika to przede wszystkim ze skromnej i mocno rozproszonej bazy źródłowej, poznanie której wymaga bardzo żmudnych i czasochłonnych kwerend archiwalnych i prasowych. Można jedynie wyrazić nadzieję, że w miarę upływu czasu i podejmowania kolejnych badań nad przeszłością miasta nasza wiedza na ten temat będzie się powiększała.

Odzyskanie przez Polskę niepodległości jesienią 1918 roku przyniosło poważne zmiany warunków działania wszystkich stowarzyszeń, zarówno tych istniejących, jak i tych, które dopiero wówczas powstawały. Wolna Polska stawiała bowiem przed nimi zupełnie nowe wyzwania i oczekiwania. Warto więc przyjrzeć się przebiegowi procedury legislacyjnej, prowadzącej do legalizacji stowarzyszenia. Od listopada 1918 roku przestały obowiązywać dotychczasowe, tzn. pochodzące z czasów zaborów przepisy, zachodziła zatem pilna potrzeba uregulowania tych kwestii. 3 stycznia 1919 roku gabinet Jędrzeja Moraczewskiego wydał Dekret o stowarzyszeniach, który utrzymał wprawdzie w mocy niektóre rosyjskie przepisy z 1906 r., ale jednocześnie ustalał nowe zasady rejestracji stowarzyszeń, które teraz znalazły się w kompetencji MSW (służby te mogły też zlecić ten obowiązek niższym instancjom). Dekret zobowiązywał do ponownej rejestracji stowarzyszenia, istniejące przed 1918 rokiem. Musiały tego dokonać w przeciągu jednego miesiąca, co oczywiście w wielu przypadkach było niemożliwe do zrealizowania.

Rozporządzenie wykonawcze do Dekretu wydane 10 stycznia 1919 roku ustaliło, że legalizacja i rejestracja stowarzyszeń wykonywana będzie aż do dalszego rozporządzenia wyłącznie w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, poprzez władze administracyjne I instancji. To oczywiście wydłużało całą procedurę. Dopiero w lutym następnego roku rejestracja stowarzyszeń została przekazana wojewodom. Zostali oni zobowiązani do prowadzenia specjalnego rejestru organizacji, a ogłoszenia o tym fakcie mieli zamieszczać na łamach dziennika wojewódzkiego.

Przepisy te utrzymały swą moc do początku lat 30. XX wieku, kiedy to 27 października 1932 roku ukazało się rozporządzenie Prezydenta RP stanowiące nowe prawo o stowarzyszeniach. W myśl nowej definicji za stowarzyszenie uznawano dobrowolne, trwałe zrzeszenie o celach niezarobkowych. Nie wszystkie jednak zrzeszenia podlegały przepisom tego rozporządzenia. Zwolnione z tego obowiązku zostały organizacje religijne, związki zawodowe, cechy rzemieślnicze. Według przepisów z 1932 r. wyróżniono trzy rodzaje stowarzyszeń: zwykłe, rejestrowane i wyższej użyteczności. Zdecydowana większość stowarzyszeń istniejących w Łodzi w interesującym nas czasie należała do tych drugich. Aby dokonać rejestracji, należało złożyć pisemny wniosek podpisany przynajmniej przez 15. założycieli, do którego winien być dołączony statut organizacji. W tym ostatnim musiały się znaleźć m.in. takie elementy jak nazwa stowarzyszenia, określenie terenu jego działania, cele organizacji i środki ich realizacji, prawa i obowiązki członków i wiele jeszcze innych kwestii.

Arbitralne odmowy

Nie każde stowarzyszenie, które występowało o rejestrację, otrzymywało pozytywną opinię. Władze administracyjne mogły bowiem odmówić wpisu do rejestracji […] jeżeli ich zdaniem istnienie stowarzyszenia nie dało się pogodzić z prawem albo mogło spowodować zagrożenie bezpieczeństwa, spokoju lub porządku publicznego. Takie unormowanie dawało spore możliwości administracji, jeżeli chciała skorzystać z przysługujących uprawnień. W Łodzi doświadczyło tego pod koniec lat 30. ubiegłego wieku Łódzkie Towarzystwo Filozoficzne. Starosta grodzki, zapytywany przez miejscowy urząd wojewódzki, jednoznacznie opowiedział się za odmową rejestracji tego stowarzyszenia. W liście do wojewody pisał: […] założyciele posiadają zdolność do działań prawnych i nie dają powodów do ujemnych spostrzeżeń, tak pod względem moralnym, jak i politycznym, to jednakże pod względem polityczno-społecznym grawitują w kierunku idei marksistowskiej[…] pochodzą ze sfer obojętnych dla zagadnień duchowych narodu polskiego[…] a stowarzyszenie ma posmak wolnomularski i jako takie mogłoby wywoływać żywą reakcję społeczeństwa chrześcijańskiego i zarzuty pod adresem władzy. Założyciele stowarzyszenia, wśród których byli m.in. Helena Sterlingowa – żona dr Seweryna Sterlinga, Halina Kowalska, Seweryn Borzekowski, dr Naum Łubnicki – asystent na Wolnej Wszechnicy Polskiej w Łodzi, odwołali się od tego wniosku do MSW, ale i w tym przypadku decyzja była dla nich niekorzystna, bowiem miejscowe władze, podtrzymując swą negatywną opinię, tym razem wskazały na przesłanki „narodowościowe i polityczne”. W obronie, czy przedstawione zarzuty wystarczą, dorzucono jeszcze argument natury merytorycznej – towarzystwo nie ma oparcia w sferach naukowych, a więc nie gwarantuje, że nie pójdzie w kierunku niewłaściwym.

Dodatkową czynnością, którą należało wykonać przy rejestracji, zwłaszcza wówczas, gdy towarzystwo zamierzało prowadzić działalność na terenie całego kraju, było rozesłanie do innych województw pisma z zapytaniem czy nie dostrzegają przeciwwskazań do zamieszczenia takiego zapisu w statucie. Podobne pisma trafiały także do Łodzi, nie zawsze jednak urząd kwitował je tzw. „niemą zgodą”, uznając, że brak odpowiedzi jest przyzwoleniem na taki zapis. Tak było m.in. w lipcu 1934 roku, gdy wojewoda łódzki nie wyraził zgody na rozciągnięcie na teren województwa działalności powstałego w Poznaniu Związku Weteranów Powstań Narodowych RP 1914/19. Motywował to faktem istnienia na tym obszarze już innych organizacji kombatanckich i konstatował, że pojawienie się nowej może wprowadzić jedynie niepotrzebny chaos organizacyjny. Niekiedy tego argumentu władze używały także w stosunku do nowo powstających stowarzyszeń lokalnych. Tak było w styczniu 1938 roku, gdy odmówiono zgody na rejestrację Stowarzyszenia Kulturalno-Naukowo-Oświatowego w Łodzi.

Jeżeli władze administracyjne nie zgłaszały zastrzeżeń stowarzyszenie było rejestrowane poprzez wpis do stosownego rejestru. Od tego momentu uzyskiwało ono osobowość prawną i mogło w myśl zapisu art. 21 rozporządzenia do nazwy własnej dodawać określenie „stowarzyszenie rejestrowane”. Jak widać procedura legislacyjna była dość długa, co powodowało, że towarzystwa niekiedy przez kilkanaście miesięcy pozostawały w prawnym zawieszeniu, choć nie wpływało to z reguły na normalne ich funkcjonowanie m.in. powstały w listopadzie 1927 roku Oddział Łódzki Polskiego Towarzystwa Historycznego zakończył całą procedurę dopiero w styczniu 1929 roku.

Zarejestrowane stowarzyszenia podlegały nadzorowi władz, były więc zobowiązane do informowania ich o wszelkich zmianach, jakie zachodziły w ich organizacji.

Narodowe i uniwersalne

Odrodzenie państwa polskiego otwierało nowe możliwości i perspektywy w zakresie ożywienia życia społecznego, co skutkowało wzrostem liczby rejestrowanych, także w Łodzi, stowarzyszeń. Na tym etapie poznania trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć jak dużo ich było. Dysponujemy danymi z końca lat 30. XX wieku, ale nie możemy być pewni, czy są to dane kompletne, obejmujące wszystkie stowarzyszenia z danego terenu. Według posiadanych informacji w dniu 1 maja 1938 roku zarejestrowanych było w Łodzi 571 stowarzyszeń, wśród których organizacji polskich było 426, co stanowiło 74,6% ogółu. Na drugim miejscu plasowały się towarzystwa żydowskie, których było 114 (tj. 20%), na końcu wreszcie stowarzyszenia niemieckie w liczbie 31 (tj. 5,4%). Wcześniej, bo 1 stycznia 1937 roku, źródła odnotowały istnienie 486 stowarzyszeń, w których działało blisko 208 tys. osób. Trudno jest ustalić, jak mają się te dane do innych, na które natrafiłam i które odnoszą się do tego samego czasu, a podają liczbę 700 stowarzyszeń. Być może pierwsza z tych liczb mówi o stowarzyszeniach zarejestrowanych, a druga obejmuje także stowarzyszenia zwykłe, które do podjęcia działalności nie wymagały rejestracji, a jedynie zgłoszenia do władz. Zapewne dalsze badania pozwolą zweryfikować te liczby.

Ze względu na duże zróżnicowanie narodowo-wyznaniowe i społeczno-zawodowe ludności Łodzi, w mieście powstawały i działały stowarzyszenia polskie, jak i mniejszości narodowych: chrześcijańskie i przeznaczone dla wyznawców judaizmu, katolickie i ewangelickie. Kryteriów podziału funkcjonujących tu stowarzyszeń można wyróżnić jeszcze więcej. Uwzględniając wiek członków, będziemy mówić o stowarzyszeniach młodzieżowych, do których należały nie tylko te będące ekspozyturą partii politycznych jak np. Chrześcijański Związek Młodzieży Pracującej „Odrodzenie”, Zjednoczenie Polskiej Młodzieży Pracującej „Orlę”, ale także liczne koła absolwentów lub wychowanków łódzkich szkół średnich, czy Towarzystwo Przyjaciół Młodzieży Akademickiej. Stosując kryterium płci, przywołamy m.in. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej, Katolickie Stowarzyszenie Kobiet, czy Związek Męskiej Młodzieży Mariawickiej „Templariusze”. Przy tej okazji warto zwrócić uwagę, że w 1922 r. powstał w Łodzi, z przekształcenia się Stowarzyszenia Łódzkich Cyklistów, Łódzki Klub 1886 r., który w swoim statucie jednoznacznie zapisał, że jego członkiem nie mogła zostać kobieta. Był to przypadek absolutnie odosobniony w ówczesnej praktyce społecznej. Najwięcej było stowarzyszeń, których członkowie połączeni byli wspólnotą zainteresowań m.in. sportowych, oświatowych, czy naukowych. W tej grupie bardzo liczne były stowarzyszenia muzyczne, m.in.: Towarzystwo Muzyczne im. Fryderyka Chopina, Towarzystwo Śpiewacze „Lutnia”, Łódzkie Stowarzyszenie Muzyczno-Dramatyczne im. Stanisława Moniuszki, Towarzystwo Muzyczne im. S. Barcewicza, czy Łódzkie Towarzystwo Muzyczne.

Stowarzyszenia oświatowe stanowiły poważną liczbę ze względu na ogromne zaniedbania edukacyjne mieszkańców miasta i wysoki odsetek analfabetów. Miały one do spełnienia niezwykle ważne zadania, a czyniły to z powodzeniem m.in.: Towarzystwo Uniwersytetu Robotniczego, Robotniczy Instytut Oświaty i Kultury im. Stefana Żeromskiego, Towarzystwo „Oświata”, Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe im. T. Kościuszki, Robotnicze Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe „Naprzód”.

Charakter miasta robotniczego, mocno spauperyzowanego, wymuszał niejako organizowanie stowarzyszeń dobroczynnych, charytatywnych i samopomocowych. Działały więc: Łódzkie Towarzystwo Dobroczynności Chrześcijańskiej, Towarzystwo Opieki nad Inwalidami, Towarzystwo Opieki nad Sierotami i Dziećmi Rezerwistów i wiele innych. Innym kryterium związków wspólnotowych była przeszłość polityczna czy tożsamość doświadczeń i przeżyć członków. Do tej grupy zaliczamy stowarzyszenia byłych wojskowych np. Stowarzyszenie Zdemobilizowanych Wojskowych Armii Polskiej, Stowarzyszenie Marynarzy Rezerwy, Polski Związek byłych Wojskowych, Polski Związek byłych Ochotników Francuskiej Legii Kolonialnej, oraz stowarzyszenia kombatanckie: Stowarzyszenie byłych Więźniów Politycznych, Stowarzyszenie byłych Więźniów Politycznych Niepodległościowców. Częstym elementem łączącym członków danej organizacji był wykonywany zawód, stąd powstawały związki techników, lekarzy, adwokatów czy notariuszy itp.

Towarzystwa naukowe

Wśród kilkuset polskich stowarzyszeń działających w mieście w okresie międzywojennym znaczącą rolę odegrały towarzystwa naukowe. Dla Łodzi miały one wartość szczególną, bowiem to drugie, co do wielkości miasto w odrodzonej Polsce pozbawione było wyższej uczelni, która w naturalny sposób staje się ośrodkiem skupiającym środowiska intelektualne. Na nic zdały się zabiegi władz miejskich i miejscowej inteligencji, czynione w latach 20. XX wieku o powołanie do życia uniwersytetu czy politechniki. Dopiero w 1928 r. uruchomiono tu Oddział Wolnej Wszechnicy Polskiej.

Lata 20. XX wieku przyniosły znaczne ożywienie w zakresie życia intelektualnego miasta, co zaowocowało powstaniem kilku stowarzyszeń naukowych. Szczególnie aktywne było w tym zakresie środowisko łódzkiej humanistyki, które powołało do życia bądź lokalne towarzystwa, bądź oddziały struktur ogólnopolskich. Do pierwszych należy Towarzystwo Bibliofilów powstałe w kwietniu 1927 roku. Wśród jego założycieli znaleźli się ludzie różnych zawodów i orientacji politycznych, ale połączonych jedną pasją „zamiłowaniem do książki”. Byli to m.in. znany na gruncie łódzkim bibliotekarz – Jan Augustyniak, nauczyciele szkół średnich – polonista Zygmunt Hajkowski, historycy: Zygmunt Lorentz, Tadeusz Landau, Przecław Smolik, który od 1928 r. był ławnikiem Magistratu łódzkiego, dyrektor Miejskiej Galerii Sztuki Marian Dienstl-Dąbrowa, czy przemysłowcy jak: Marceli Barciński i Aleksander Heiman-Jarecki. Później dołączył do tego grona wybitny malarz Władysław Strzemiński. Na czele Towarzystwa stał przez wiele lat Przecław Smolik, a od 1935 r. prezesował mu Z. Hajkowski. Przez cały okres swego istnienia pozostawało ono dosyć elitarne, a to zapewne ze względu na przedmiot zainteresowania. W 1930 r. skupiało ono 40 członków, a w roku 1933 – 30. Towarzystwo Bibliofilów organizowało liczne zebrania i odczyty, urządzało wystawy cennych książek, ułatwiało wymianę księgozbiorów między członkami.

W tym samym roku powstał w Łodzi oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego. Jego inicjatorami byli młodzi nauczyciele historii szkół średnich: Jadwiga Krasicka, Adam Ferens, Zygmunt Lorentz, Gryzelda Missalowa, którzy pragnęli stworzyć tu ośrodek badań naukowych nad przeszłością regionu łódzkiego jako zjawiska pierwszorzędnej wagi w dziedzinie rozwoju gospodarczego Polski. Zadania Towarzystwa koncentrowały się nie tylko wokół spraw naukowych, ale także dydaktycznych i popularyzatorskich. Temu celowi miało służyć skupienie w jego szeregach nie tylko historyków, ale też miłośników historii. Dla sprawniejszego działania powołano do życia komisje: Bibliograficzną, Dydaktyczną, Historii Starożytnej, Polskiego Słownika Biograficznego. Oddział Łódzki, co było ewenementem nie tylko w Łodzi, ale i w Polsce, podjął działalność wydawniczą. W okresie od 1928 do 1939 roku wydano trzy tomy „Rocznika Oddziału Łódzkiego Polskiego Towarzystwa Historycznego”. W tym zakresie środowisko łódzkie skutecznie konkurowało z oddziałami uniwersyteckimi, z których jedynie warszawski i lwowski prowadziły taką działalność. Oprócz „Rocznika” łódzcy historycy-dydaktycy przygotowali i wydali drukiem kilka prac właśnie z zakresu dydaktyki.

O tym, że Towarzystwo spotkało się z dobrym przyjęciem na gruncie łódzkim świadczyła wzrastająca liczba członków z 27. w roku 1927 do 126. w 1939. Byli wśród nich także przemysłowcy (A. Heiman-Jarecki), działacze polityczni (Ludwik Waszkiewicz), wojskowi (gen. Józef Olszyna-Wilczyński), biskupi łódzcy (Włodzimierz Jasiński i Kazimierz Tomczak) i wielu innych. Z tą liczbą członków Oddział Łódzki uplasował się na trzecim miejscu w Polsce po Warszawie i Lwowie, a przed Krakowem, Wilnem czy Poznaniem. Łodzianie czynnie zaznaczali swoją obecność w życiu naukowym kraju, uczestnicząc w ogólnopolskich powszechnych zjazdach historyków w Poznaniu (1925 r.), Warszawie (1930 r.) i Wilnie (1935 r.), a także na arenie międzynarodowej w kongresach nauk historycznych w Warszawie (1933 r.) i Zurychu (1938 r.). Towarzystwo, a zwłaszcza jego prezes, miało znaczący wkład w powołanie do życia w 1936 r. Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Łodzi, organizacji integrującej całe środowisko naukowe.

Także zbiorowość miejscowych polonistów podejmowała działania zmierzające do zorganizowania się. Już w 1920 r. powstało tu Koło Łódzkie Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego, którego siedziba była w Krakowie. Jego twórczynią była nauczycielka języka polskiego w Prywatnym Gimnazjum Żeńskim Cecylii Waszczyńskiej – Marta Gundlachówna. Koło skupiało ludzi, o których prof. Zygmunt Klemensiewicz pisał, że są rozmiłowani w języku narodowym, świadomi jego doniosłości i dbali o jego najświetniejszy rozwój. W pierwszym okresie istnienia Koło Łódzkie bardzo dynamicznie się rozwijało, bowiem już w 1923 r. liczyło 149. członków, w latach następnych nastąpił jednak wyraźny regres, a liczba członków spadła w 1933 r. do 33. Wśród aktywistów tego stowarzyszenia byli m.in. Tadeusz Czapczyński i wymieniany już po wielokroć Z. Hajkowski. Ciekawą inicjatywą, podjętą i zrealizowaną wspólnie z OŁ PTH, były badania językowe na obszarze dawnych województw łęczyckiego i sieradzkiego. Przeprowadzono je w latach 1930–1931 przez dr. Zdzisława Stiebera z Krakowa pod kierownictwem naukowym wybitnego językoznawcy z UJ – prof. Kazimierza Nitscha.

Obok wspomnianego Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego, wśród polonistów łódzkich działała Sekcja Polonistyczna, zorganizowana przy Towarzystwie Nauczycieli Szkół Wyższych i Średnich, przekształcona na początku lat 30. ubiegłego wieku w Koło Polonistów. Jego organizatorem i kierownikiem był T. Czapczyński, a w szeregach Koła pracowali Jan Zygmunt Jakubowski, Wanda Lipiec, Ludwik Stolarzewicz, dr Wilhelm Fallek. Z chwilą, gdy na przełomie 1936 i 1937 roku powstało ogólnopolskie Towarzystwo Polonistów Rzeczypospolitej Polskiej, członkowie łódzkiego Koła zdecydowali się zgłosić do niego akces i przekształcić dotychczasowe Koło w Oddział Łódzki Towarzystwa Polonistów RP, który skupił 46. członków. Początkowo jego pracami kierował T. Czapczyński, a od 1938 r. doc. Stefania Skwarczyńska. Władze Towarzystwa podejmowały nieustanne zabiegi, aby skupić w Oddziale możliwie największe grono polonistów zatrudnionych w łódzkich szkołach średnich. Oddział podejmował też dosyć wszechstronną działalność. Powołano do życia Sekcję Naukową z T. Czapczyńskim i S. Skwarczyńską, która organizowała liczne spotkania naukowe, odczyty i dyskusje, Sekcję Dydaktyczną z J.Z. Jakubowskim na czele, oraz lingwistyczną i społeczną. W strukturze Towarzystwa funkcjonowały jeszcze dwie komisje: Teatralna i Wydawnicza. Ta ostatnia odpowiedzialna była za wydawanie własnego periodyku naukowego, jakim stały się „Prace Polonistyczne” (do 1939 r. wydano dwa tomy).

W 1926 r. powstało w Łodzi Towarzystwo Przyrodnicze im. Stanisława Staszica. Grupowało ono, podobnie jak inne stowarzyszenia nie tylko przyrodników zawodowców, ale również miłośników przyrody. Jak bardzo było ono potrzebne świadczy fakt, że w niedługim czasie wstąpiło do niego blisko 400. członków. Niezmordowanym propagatorem i animatorem poczynań tego stowarzyszenia był Edward Mieczysław Potęga – to właśnie jego poczynaniom zawdzięcza Łódź powołanie do życia na początku lat 30. Muzeum Przyrodniczo-Pedagogicznego, obejmującego sześć działów: zoologiczny, botaniczny, paleontologiczny, mineralogiczny i petrograficzny. Niewątpliwym osiągnięciem środowiska łódzkich przyrodników było wydawanie od 1927 r. „Czasopisma Przyrodniczego”, pod redakcją E.M. Potęgi. Do 1939 r. ukazało się 13 roczników pisma, na które każdego roku składało się 8 zeszytów. Od 1932 r. Towarzystwo wydawało także kwartalnik dydaktyczny „Kółko Przyrodnicze”.

W 1932 r. z inicjatywy kierownika Miejskiego Muzeum Etnograficznego w Łodzi – Jana Manugiewicza powstało Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Ludoznawczymi i Archeologicznymi. Skupiło ono grono ludzi (w 1937 r. było ich 46.), którym na sercu leżała opieka nad zabytkami etnograficznymi i prehistorycznymi regionu łódzkiego oraz prowadzenie badań w zakresie jego kultury materialnej. Przez cały okres istnienia prezesem Towarzystwa był Ludwik Dzieniakowski, a w pracach aktywnie uczestniczyli: inż. Mieczysław Rosenblatt, Aleksy Rżewski, Józef Jellinek, inż. Zygmunt Rau, Jan Piotr Dekowski. Towarzystwo wydawało w latach 1932–1934 własny periodyk pt. „Wiadomości Ludoznawcze”.

Cień nacjonalizmu

Dużą aktywność w zakresie organizowania i aktywizowania własnego środowiska wykazywali także łódzcy lekarze. Znaczne zasługi na tym polu położyło już wcześniej Łódzkie Towarzystwo Lekarskie, któremu prezesowali m.in. Seweryn Sterling i Bronisław Frenkiel. Skupiło ono blisko 300. lekarzy, tak z Łodzi, jak i z innych miejscowości województwa. Jego członkowie uczestniczyli w organizowanych staraniem Zarządu zebraniach naukowych z referatem, które odbywały się dwa razy w miesiącu. Tej szerokiej działalności naukowej sprzyjał fakt, że członkowie Towarzystwa utrzymywali dobre i bliskie kontakty z Wydziałami Lekarskimi kilku polskich uniwersytetów. Na początku lat 30. XX wieku Towarzystwo przeżyło poważne kłopoty. W 1933 r. doszło w nim do rozłamu, co było wynikiem narastających nastrojów nacjonalistycznych w niektórych grupach społecznych. Manifestując swoje sympatie narodowe, nowo powstałe towarzystwo przyjęło nazwę Polskie Towarzystwo Społeczno -Lekarskie w Łodzi. Początkowo jego siedziba mieściła się w lokalu przy ul. Andrzeja 11, a następnie przeniesiona została na ul. Piotrkowską 102. Z chwilą powstania liczyło ono 70. członków, ale w miarę upływu czasu ich liczba ulegała zwiększeniu i w 1939 r. było to już 208. członków.

W myśl nowego statutu, który został zatwierdzony przez Urząd Wojewódzki, członkiem Towarzystwa mógł zostać jedynie lekarz Polak, chrześcijanin. Podobny dualizm organizacyjny występował także wśród łódzkiej palestry. Obok Oddziału Stowarzyszenia Adwokatów, skupiającego członków bez względu na pochodzenie, narodowość czy wyznanie, istniał Oddział Związku Adwokatów Polskich. W nowo powstałym Towarzystwie utrzymano dotychczasowe formy pracy, a więc organizowanie posiedzeń naukowych. Odbywały się one raz w miesiącu. W celu lepszej integracji środowiska Zarząd urządzał również spotkania towarzyskie dla pobudzenia sił twórczych – jak zapisano w statucie. Za przygotowanie spotkań, tak naukowych jak i towarzyskich, odpowiedzialne były dwie sekcje: Społeczno-Naukowa i Towarzyska. Próbując być konkurencyjnym towarzystwem wobec „starego”, zamierzano pozyskać dlań nowych członków, w tym także kobiety. W tym celu proponowano nawet utworzenie Sekcji Pań Lekarek. Pomysł, choć interesujący, nigdy nie został zrealizowany. Polskie Towarzystwo Społeczno-Lekarskie podjęło bliższe kontakty z innymi stowarzyszeniami, opowiadającymi się za separacją Polaków i Żydów, a wśród nich z wspomnianym Oddziałem Łódzkim Związku Adwokatów Polskich, mającym na celu zespolenie inteligencji łódzkiej, jej uświadomienie i pobudzenie do czynnego udziału w pracy społecznej. To dzięki zabiegom Towarzystwa, czym nie omieszkało się ono chwalić, zmalał odsetek lekarzy żydowskiego pochodzenia zatrudnionych w Ubezpieczalni Społecznej w Łodzi. Przez cały okres istnienia PTSL jego prezesem był dr Feliks Skusiewicz.

Na początku lat 20. XX wieku środowisko lekarskie w Łodzi zorganizowało kilka nowych organizacji zajmujących się działalnością naukową i popularyzatorską. Wśród nich był Oddział Łódzki Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, kierowany przez dr. Antoniego Mikulskiego, Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, któremu przewodniczył dr Tadeusz Mogilnicki, Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego i Warszawskiego Towarzystwa Higienicznego. Zorganizowano także stowarzyszenia funkcjonujące jedynie w Łodzi, jak Łódzkie Towarzystwo Ginekologiczne czy Łódzkie Towarzystwo Zwalczania Raka.

Do towarzystw naukowych możemy z pewnością zaliczyć także zorganizowane na początku lat 30. Stowarzyszenie Ekonomistów Polskich. Jego członkami mogły zostać osoby legitymujące się wykształceniem akademickim bądź równorzędnym. Do uczestnictwa dopuszczano także praktyków tj. osoby, które mają poważne stanowisko w życiu gospodarczym. W połowie lat 30. towarzystwo liczyło 79. członków czynnych, 2. wspierających oraz jednego członka honorowego. Wieloletnim prezesem Stowarzyszenia był znany na gruncie łódzkim działacz gospodarczy inż. Władysław Srzednicki. W strukturze SEP-u działała Sekcja Towarzyska, Finansowa i Naukowa. Celami statutowymi Stowarzyszenia było […] krzewienie wiedzy ekonomicznej, badanie zjawisk życia gospodarczego, popieranie wszelkiej działalności do podnoszenia stanu gospodarstwa społecznego. Działania te miały być realizowane poprzez organizowanie wykładów i odczytów, zjazdów i konferencji, kursów i szkoleń. W imprezach tych uczestniczyli nie tylko członkowie organizacji, ale również zainteresowani mieszkańcy miasta.

Środowisko łódzkich inżynierów było początkowo skupione w Stowarzyszeniu Techników, które swymi korzeniami sięgało do okresu sprzed I wojny światowej. Pod koniec lat 20. minionego wieku zostało ono rozwiązane. W jego miejsce powstało w 1929 r. Łódzkie Stowarzyszenie Techników, którego zadaniem miało być upowszechnianie i rozwijanie wiedzy technicznej, co stanowiło nie lada wyzwanie. Wśród założycieli znaleźli się inżynierowie: Henryk Bursze, Oskar Gross, Stanisław Gundlach, Edward Wagner. Ten ostatni był pierwszym prezesem Stowarzyszenia. W latach następnych funkcję tę sprawowali kolejno: inż. Stanisław Przeździecki, inż. Bronisław Michelis, inż. Emilian Loth, a od czerwca 1938 roku inż. Wacław Wojewódzki, znany łódzki działacz samorządowy i polityczny.

W ramach Stowarzyszenia, którego siedziba mieściła się, podobnie jak wiele innych towarzystw, przy ul. Piotrkowskiej 102, funkcjonowały Komisje: Naukowo-Odczytowa, Biblioteki Technicznej i Biblioteki Beletrystycznej. Towarzystwo wykazywało stały rozwój. W 1934 r. liczyło 26. członków rzeczywistych i 83. wspierających, w 1938 r. tych pierwszych było już 364.

W 1937 r. źródła odnotowały powstanie w Łodzi kolejnego stowarzyszenia technicznego tj. Oddziału Zjednoczenia Polskich Inżynierów Katolików. Było to zapewne następstwem pogłębiających się w niektórych kręgach inteligencji polskiej nastrojów nacjonalistycznych. Obok wyżej wymienionych działały w Łodzi także inne organizacje techniczne, wśród nich m.in.: Oddział Łódzki Polskiego Towarzystwa Chemicznego, Stowarzyszenia Architektów RP, Stowarzyszenia Elektryków Polskich.

Towarzystwa małych ojczyzn

W połowie lat 30. na mapie „stowarzyszeniowej” Łodzi pojawiły się zupełnie nowe organizacje, grupujące lokalne wspólnoty mieszkańców. Powstały one w najbardziej charakterystycznych miejscach miasta – na Bałutach, na Chojnach i na Julianowie. Każde z tych przedmieść miało swoją specyfikę, każde było inne. Bałuty to niejako symbol łódzkiej biedy i zaniedbania, bezplanowej, ciasnej zabudowy, Julianów dla odmiany to dzielnica o luźnej willowej zabudowie, z dużą ilością zieleni, Chojny i Zarzew, to trochę połączenie dwóch poprzednich, bo to i małe, niezabrukowane i nieskanalizowane uliczki, ale też powstające nowoczesne osiedla mieszkaniowe, jak choćby bloki przy ul. Bednarskiej czy osiedle przy ul. Lokatorskiej oraz Podmiejskiej. Do 1939 r. powstały więc: Towarzystwo Przyjaciół Przedmieść Chojen i Zarzewa, Towarzystwo Przyjaciół Przedmieścia Bałuty i Stowarzyszenie Miłośników Julianowa. Każdemu z nich, niezależnie, o które przedmieście chodziło, przyświecały w zasadzie te same cele, a mianowicie skupienie w swych szeregach ludzi, dla których troska o podniesienie wyglądu estetycznego, poprawienie stanu bezpieczeństwa i stanu zdrowotności dzielnicy, oraz rozwój infrastruktury były najważniejsze. Oczywiście każde z nich zwracało uwagę na specyfikę swojego terenu i wynikające z tego potrzeby. Na Julianowie jego członkowie zapowiadali, że będą czynili starania […] o racjonalną zabudowę i utrzymanie jej charakteru willowo-ogrodowego.

Do towarzystw należeli przede wszystkim mieszkańcy tych dzielnic, choć nie był to wymóg formalny. Wśród inicjatorów założenia Stowarzyszenia Miłośników Julianowa zalazł się np. dyrektor Zakładów I.K. Poznańskiego – mieszkający na ul. Gdańskiej – Józef Wolczyński. Terenem działania tych stowarzyszeń były wymienione w nazwie dzielnice Łodzi, choć właściwie tylko to z Julianowa tak precyzyjnie określiło swoje terytorium położone między ulicami Julianowską, Łagiewnicką, gen. Sowińskiego i Zgierską. Z powodu braku źródeł trudno jest odtworzyć działalność tych niewątpliwie interesujących organizacji. Szczątkowe informacje zachowały się jedynie o Towarzystwie Przyjaciół Bałut. Jego członkowie, mając świadomość ogromu potrzeb, rozłożyli swoją pracę na kilka etapów i zapewne wiele lat. W pierwszej kolejności zdecydowali się na podjęcie działań zmierzających do upiększenia dzielnicy tj. zadbania o wygląd tamtejszych ulic. W 1937 i 1938 r. dzięki zabiegom Towarzystwa założono zieleńce przy ul. Brzezińskiej, wybrukowano ulice Krawiecką, Zielną, Harcerską, Mostowskiego, założono oświetlenie ulic Dworskiej, Lwowskiej, Zawiszy i Głowackiego, skanalizowano ul. Marysińską i część Dworskiej. Także dzięki staraniom Towarzystwa udało się usunąć z ul. Brzezińskiej, na której mieściła się jego siedziba, ruch furmanek. Działania organizacji zmierzały także w stronę uruchomienia tak potrzebnych nowych placówek kulturalno-oświatowych, czytelni i bibliotek.

Liczebność tych szczególnych stowarzyszeń nie była zbyt duża. Z reguły skupiały one najwyżej po kilkadziesiąt osób. W Towarzystwie Przyjaciół Bałut w 1937 r. było 35. członków zwykłych i jeden honorowy, którym został inicjator tego przedsięwzięcia i jego pierwszy prezes – Józef Trawkowski. Towarzystwo Przyjaciół Chojen i Zarzewa w tym samym roku liczyło 36. członków, dla Stowarzyszenia Miłośników Julianowa nie mamy takich danych, ale możemy wnioskować, że i tu liczba członków nie była większa. Zwraca uwagę, że wśród działaczy tych towarzystw przeważali przedstawiciele inteligencji oraz urzędników państwowych i miejskich, niekiedy pojawiali się również reprezentanci sfer przemysłowo-kupieckich. Było to następstwem tego, kto tam mieszkał, a jednocześnie kto poczuwał się do troski o te przedmieścia. Na Julianowie występowało skupisko urzędników skarbowych, mieszkańców tzw. koloni skarbowców, na Chojnach prym wiedli urzędnicy miejscy z ul. Podmiejskiej, działacze społeczni z Lokatorskiej, lekarze i urzędnicy z bloków ZUS przy Bednarskiej. W związku z tym we władzach tych organizacji także dominowała inteligencja. W Zarządzie Stowarzyszenia Miłośników Julianowa zasiadali lekarze: dr Maksymilian Maczewski – prezes i dr Józef Welland; inżynierowie: Jan Uleyski, Jan Holcgreber, H. Bursze, Stanisław Wredne oraz wysocy urzędnicy Izby Skarbowej: Bronisław Mazurowski. W Towarzystwie Przyjaciół Bałut znalazła się spora grupa urzędników pocztowych: Antoni Rutkowski, Antoni Reszetko i urzędników magistrackich jak: Feliks Haro, Franciszek Zajdel, na Chojnach pracami Towarzystwa od 1934 do 1938 r. kierował aptekarz Henryk Olszański, później zastąpił go Stanisław Waligórski, dyrektor Ubezpieczalni Społecznej. W każdym z tych stowarzyszeń aktywni byli także nauczyciele z miejscowych szkół, niekiedy udzielający lokali dla potrzeb organizacji (tak było na Chojnach). Do tej kategorii stowarzyszeń należy zaliczyć także powstałe w maju 1936 roku, a zarejestrowane w 1937 r., Towarzystwo Przyjaciół Łodzi, które liczyło wówczas 73. członków. Do grona jego założycieli należeli: inż. Karol Bajer, mecenas Bolesław Fichna, inż. B. Michelis, inż. Zygmunt Gundlach. Siedziba tego Towarzystwa mieściła się przy ul. Piotrkowskiej 102. Do pierwszego Zarządu zostali wybrani m.in. przemysłowiec Robert Geyer jako prezes, naczelny inżynier Kolei Elektrycznej Łódzkiej Włodzimierz Goebel, właściciel apteki Robert Rembieliński, ks. prałat Dominik Kaczyński, przemysłowiec Zygmunt Fiedler, dziennikarz „Kuriera Łódzkiego” Stanisław Rachalewski, wicedyrektor Izby Handlowo-Przemysłowej Mieczysław Hertz. Głównym celem Towarzystwa Przyjaciół Łodzi, podobnie jak wyżej wymienionych, była troska o harmonijny rozwój miasta, podniesienie jego poziomu sanitarnego i estetycznego. Przy realizacji tych założeń Towarzystwo zakładało bliską współpracę z władzami państwowymi i samorządowymi. W rozwinięciu szerszej działalności przeszkodził jednak wybuch wojny.

Towarzystwo „Dante Alighieri” i nie tylko

Lata 30. XX wieku, mimo trudności gospodarczych, przyniosły ożywienie działalności społecznej oraz zwiększenie zainteresowania innymi krajami i narodami, co przełożyło się na zorganizowanie w Łodzi kilku towarzystw polsko-obcych. Zapewne nie bez wpływu na to było otworzenie w Łodzi wielu konsulatów honorowych m.in.: francuskiego, włoskiego, rumuńskiego, czy szwedzkiego. Placówki te nader aktywnie współpracowały z powstałymi stowarzyszeniami, których głównym zadaniem stało się przybliżenie Polakom dorobku kulturalnego, gospodarczego i naukowego, popularyzowanie znajomości języka danego kraju. Najwcześniej, bo w 1921 r., zarejestrowano w Łodzi pierwsze takie stowarzyszenie, a mianowicie Towarzystwo Przyjaciół Francji. Było to następstwem nie tylko zacieśnienia stosunków polsko-francuskich, ale również istnieniem w Łodzi dosyć licznej kolonii francuskiej. W drugiej dekadzie niepodległości Zarządzie Towarzystwa udzielali się K. Bajer, Jadwiga Idzikowska, R. Geyer, Jadwiga Macińska, Jan Waltratus. Towarzystwo skupiało przede wszystkim łódzką inteligencję, ale należeli do niego także mieszkający tu Francuzi m.in. konsul Ernest Saladini. Wówczas też zrodził się pomysł, aby wzorem innych stowarzyszeń, przekształcić się w Towarzystwo Polsko-Francuskie, jednakże po dłuższej dyskusji, zrezygnowano z tego pomysłu i pozostano przy starej nazwie. Siedziba Towarzystwa mieściła się w lokalu biblioteki francuskiej przy ul. Piotrkowskiej 171.

W 1931 r. złożono w Urzędzie Wojewódzkim wniosek o rejestrację Stowarzyszenia „Dante Alighieri”, co nastąpiło w styczniu 1932 roku. Do tego momentu istniała w Łodzi organizacja będąca oddziałem towarzystwa krakowskiego. Na walnym zebraniu dnia 26 stycznia 1931 roku zdecydowano o rozwiązaniu dotychczasowego towarzystwa i zawiązaniu Stowarzyszenia „Dante Alighieri”. Do wyłonionego wówczas Zarządu weszli m.in.: Jan Augustyniak, sędzia Jerzy Szreter, adwokat Władysław Rosenblatt, żona ówczesnego prezydenta Łodzi Helena Ziemięcka. W przedłożonym władzom statucie zapisano, że zadaniem stowarzyszenia miało być szerzenie znajomości języka włoskiego i kultury włoskiej poprzez organizowanie zebrań, odczytów, kursów językowych, tworzenie bibliotek. Siedziba towarzystwa początkowo mieściła się w lokalu przy ul. Gabriela Narutowicza 32, a następnie w Bibliotece Publicznej przy ul. Andrzeja 14.

W 1935 r. zdecydowano się zmienić nazwę stowarzyszenia na Towarzystwo Polsko-Włoskie. Comitato Polonia-Italia. Wówczas na czele organizacji stanął prof. Tadeusz Hilarowicz, a współpracowali z nim Ela Sztajnergowa, dr Mada Tomaszewska, dr Zdzisław Żmigryder-Konopka i Gualtiero Baethige. O ile początkowo Towarzystwo liczyło – podobnie jak inne tego typu stowarzyszenia – kilkadziesiąt osób, to pod koniec lat 30. wydatnie zwiększyło swoje szeregi, licząc 196. członków. Wśród nich było sześciu członków honorowych m.in. Tadeusz Hilarowicz oraz ambasador RP w Italii Alfred Wysocki.

W 1932 r. zawiązał się komitet organizacyjny Stowarzyszenia Polsko-Jugosłowiańskiego. Jego celem było – podobnie jak innych stowarzyszeń tego typu – rozwijanie przyjaznych stosunków między Polską a Jugosławią. Do organizatorów tego stowarzyszenia należał m.in. wicewojewoda Antoni Potocki. W latach późniejszych udzielał się w nim także Mikołaj Godlewski, tymczasowy prezydent Łodzi, który w 1938 r. stanął na jego czele, oraz poseł Marian Wadowski i przemysłowiec Karol Eisert.

Rok później zarejestrowano kolejne stowarzyszenie – Towarzystwo Polsko-Szwedzkie. Wśród założycieli znalazł się dyrektor Widzewskiej Manufaktury Maks Kon i jego żona Felicja, oraz kilku wysokich urzędników tej fabryki, a także rejent Aleksy Rżewski. Obok członków czynnych Towarzystwo wyróżniało również kategorię członków honorowych, a zostali nimi kolejni ambasadorzy pełnomocni Szwecji w Polsce – Erich Boheman i Jean van Lagerberg. Spektakularnym osiągnięciem tego Towarzystwa było zorganizowanie w 1935 r. wycieczki do Szwecji. Urządzano nadto liczne spotkania i wieczory poświęcone historii i teraźniejszości Skandynawii.

W połowie lat 30. XX wieku zawiązało się w Łodzi Towarzystwo Polsko-Rumuńskie. I tym razem w gronie założycieli pojawiły się znane już nazwiska Antoniego Potockiego oraz J. Wolczyńskiego, W. Wojewódzkiego i Mieczysława Kalinowskiego, Stanisława Wrony – urzędników miejskich i państwowych. Niestety w chwili obecnej brak jest bliższych informacji o jego działalności.

Spoglądając na ogromną mozaikę tych stowarzyszeń, o których w tym krótkim szkicu można mówić jedynie pobieżnie, szczególną uwagę zwraca duża różnorodność pomysłów. Jednocześnie, co warto podkreślić, uwidacznia się ogromne zaangażowanie społeczne w pracach wymienionych towarzystw łódzkiej inteligencji zarówno humanistycznej, jak i technicznej, a także pracowników administracji państwowej i samorządowej i licznego grona nauczycieli. To właśnie dzięki niej powstawały cenne inicjatywy na rzecz miasta, dzięki którym życie społeczne międzywojennej Łodzi nabrało tak dużej intensywności.

Maria Nartonowicz-Kot
– prof. nadzw., dr hab. Instytutu Historii UŁ

w żródle nie można już odszukać oryginału :( topografie.pl


18.03.2011 r.

Łódź oczami młodych plastyków

W Szkole Podstawowej nr 30 im. rotmistrza Witolda Pileckiego w dniu 15 marca br. odbyło się podsumowanie IV edycji konkursu plastycznego „ Łódź – Moje Miasto”. Konkurs skierowany jest do uczniów szkół podstawowych, a jego głównym celem jest zainteresowanie uczniów historią i współczesnością Łodzi, przybliżenie jej zabytków i architektury.

Jury, pod przewodnictwem Bożeny Wolniak- wieloletniego członka Towarzystwa Przyjaciół Łodzi przyznało nagrody i wyróżnienia w dwóch kategoriach: dla uczniów klas I-III i IV-VI.

W kategorii klas młodszych I miejsce zdobył uczeń SP 153 Mikołaj Sławiński, II miejsce uczeń SP 153 Mateusz Zimiński, III miejsce uczennica SP 184 Ewa Pachuc oraz uczennica SP 202 Katarzyna Wagner.

Nagrodzeni uczniowie klas starszych to: Karolina Kicińska SP 153 – I miejsce, Adam Ungier SP 184 – II miejsce, Maksymilian Bączyński SP 202 – III miejsce.

Wszystkie prace można było podziwiać na zorganizowanej w szkole wystawie pokonkursowej.

W przyszłym roku, jak informują organizatorki - panie Lidia Bednarek i Joanna Korycka, konkurs rozszerzy się o kategorię utworów literackich.

w żródle nie można już odszukać oryginału :( www.kuratorium.lodz.pl


herb
Kalendarium:
notatki ze spacerów 2017
Znalezione w sieci:
do góry strony

Zespół autorów tekstów i zdjęć chyba, że podpisane inaczej:
MartaDomańska, Marek Kołacz, LeokadiaZawadzka, Piotr Domański
BarbaraGaruska,Tomasz Garuski, KatarzynaWiśniewska
(wykorzystano również materiały archiwalne oraz będące w domenie publicznej) paw_mak © aktualizowanadnia: